środa, 23 marca 2011
Postcrossing nr 3 - Finlandia
wtorek, 22 marca 2011
Postcrossing nr 2 - USA
Z ciekawostek związanych z Polską - honorowym obywatelem Indianapolis jest Krzysztof Krawczyk.
niedziela, 20 marca 2011
Gadżety z Puchatkiem
sobota, 19 marca 2011
Postcrossing nr 1 - Hiszpania
No i doczekałam się mojej pierwszej postcrossingowej kartki - od Evy z Hiszpanii. W swoim profilu na stronie napisałam, że nie mam konkretnych preferencji i lubię niespodzianki - kartki, które nadawcy wybiorą, kierując się swoimi upodobaniami. Eva - jak sama napisała - lubi filmy, muzykę i modę w starym stylu, dlatego wysłała mi kartkę vintage, ze zdjęciem, które uważa za urocze. Do tego znaczek z motylem dostojka adype.piątek, 18 marca 2011
Mrugająca Japonka nr 1
Jest to jedna ze słynnych niegdyś trójwymiarowych pocztówek z mrugającymi Japonkami (niestety, skaner odmówił poruszenia kartką i zeskanowania jej w dwóch wersjach - z mrugnięciem i bez). Wykopana w nieprzebranych pocztówkowych zasobach babci, a wiele lat wcześniej przywieziona przez dziadka z... Iraku.
Chociaż nie wiem, czy powinnam się przyznawać, bo na odwrocie stoi czarno na białym "export prohibited to all Europe"... No ale cóż, dziadkowi już nie zaszkodzę ;)
czwartek, 17 marca 2011
Samuraj lego (minifig)
Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, żyła dziewczynka, która kilka miesięcy po 30. urodzinach kupiła sobie pierwsze lego. I nie, nie był to samuraj, ale na fali prezentacji figurek samurajów wybrałam akurat tego minifiga.Jako że wszystko, co fajne, zwykle jest trudno dostępne, to i zdobycie lego samuraja wymagało:
- wycieczki na drugi koniec miasta,
- porównywania ledwo widocznych kropek wytłoczonych na opakowaniach minifigurek z kodami z internetu,
- macania dziesiątek torebek z ludzikami (chociaż niektórzy twierdzą, że akurat samuraj został szybko wymacany :P).
No ale jest, stoi i terroryzuje innych małych mieszkańców wielkiej półki (szkoda tylko, że akurat to wydanie nie ma złotej, księżycokształtnej ozdoby hełmu...)
środa, 16 marca 2011
Figurki samurajów z jajek-niespodzianek
Seria liczy cztery sztuki, wykonane z metalu, z niezwykłą jak na 'jajkowe' produkty dbałością o szczegóły. Na pierwsze dwie figurki trafiłam sama jeszcze w latach 90., standardowo na chybił trafił wybierając jajka Kinder Surprise, trzecią dostałam od siostry koleżanki (kosztowało mnie to dwie inne, mniej dla mnie cenne plastikowe figurki), czwarta pojawiła się u mnie latem zeszłego roku, kiedy to pogodzona już z niepełnością samurajskiego zastępu, przypadkowo zupełnie znalazłam brakującego wojownika na jarmarku i miałam na tyle szczęścia, że można było kupić pojedynczy egzemplarz bez konieczności kupowania całego zestawu. Banzai!
Subskrybuj:
Posty (Atom)