Seria liczy cztery sztuki, wykonane z metalu, z niezwykłą jak na 'jajkowe' produkty dbałością o szczegóły. Na pierwsze dwie figurki trafiłam sama jeszcze w latach 90., standardowo na chybił trafił wybierając jajka Kinder Surprise, trzecią dostałam od siostry koleżanki (kosztowało mnie to dwie inne, mniej dla mnie cenne plastikowe figurki), czwarta pojawiła się u mnie latem zeszłego roku, kiedy to pogodzona już z niepełnością samurajskiego zastępu, przypadkowo zupełnie znalazłam brakującego wojownika na jarmarku i miałam na tyle szczęścia, że można było kupić pojedynczy egzemplarz bez konieczności kupowania całego zestawu. Banzai!
środa, 16 marca 2011
Figurki samurajów z jajek-niespodzianek
Seria liczy cztery sztuki, wykonane z metalu, z niezwykłą jak na 'jajkowe' produkty dbałością o szczegóły. Na pierwsze dwie figurki trafiłam sama jeszcze w latach 90., standardowo na chybił trafił wybierając jajka Kinder Surprise, trzecią dostałam od siostry koleżanki (kosztowało mnie to dwie inne, mniej dla mnie cenne plastikowe figurki), czwarta pojawiła się u mnie latem zeszłego roku, kiedy to pogodzona już z niepełnością samurajskiego zastępu, przypadkowo zupełnie znalazłam brakującego wojownika na jarmarku i miałam na tyle szczęścia, że można było kupić pojedynczy egzemplarz bez konieczności kupowania całego zestawu. Banzai!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz